Robokeeper

Machine Therapy

2010-02-09 |

„Na długo przed przeszczepami, implantami i cyborgami, relacja ludzi i maszyn miała charakter współpracy i towarzystwa” – twierdzi Kelly Dobson, artystka amerykańska zamieszkała w Cambridge w Stanie Massachusetts. Na szczęście nie studiowała w żadnej z Akademii Sztuk Pięknych, więc można mieć zaufanie, że zamiast rzeźbić, malować czy instalować, używa swoje myśli na rozwiązywanie bardziej twórczych problemów.

Kelly Dobson rozpoczęła swoją aktywność twórczą w czwartym roku życia od wchodzenia przez wybite okna do opuszczonych hall fabrycznych i przeciągania złomowanych części z jednego miejsca rupieciarni na drugie. Robiła to całymi godzinami, a za jedynych przyjaciół miała zdezelowane maszyny. W wieku sześciu lat podkradała części samochodów i urządzała im potajemne pogrzeby, grzebiąc je w dołkach ziemi w znanej sobie tylko okolicy. Nic więc dziwnego, że jak tylko dorosła, skierowała swoją aktywność na badanie relacji między ludźmi i maszynami, a studia, które ukończyła na Uniwersytecie Cornell na Wydziale Architektury, Sztuki i Planowania, pozwalają jej pracować w sferze sztuki, informatyki, inżynierii i psychologii społecznej. Prace swoje ogólnie nazywa Machine Therapy.

W 2000 roku skonstruowała ScreamBody – maszynę do krzyczenia. ScreamBody jest przenośnym miejscem na krzyk. Gdy człowiek chce krzyczeć, ale znajduje się w jednej z licznych sytuacji, w których jest to niemożliwe, nie wskazane lub niedozwolone, wykrzykuje się do maszyny bez obawy o zakłócenie otoczenia, aby nagrany krzyk uwolnić później, według własnego wyboru. ScreamBody została również stworzona, aby być zauważalną, nosi się ją ostentacyjnie. Spełnia to dodatkową funkcję – uświadamia i krytykuje ograniczenia społeczne. Jest przeciwieństwem skrywanych wstydliwie protez kończyn i zębów, peruk i pieluch lub urządzeń wspomagających, jak aparaty słuchowe i inne.

ScreamBody jest jedną z serii maszyn, jak CryBody, SleepBody, EatBody, HoldBody, FightBody, HideBody, HouseBody, które pozwalają jednostce odkryć własne istnienie w społeczności, uwolnić się od ograniczeń i przymusów. Maszyna staje się pomostem pomiędzy wewnętrznymi potrzebami człowieka a zewnętrznym światem.

W roku 2007 Kelly Dobson skonstruowała OMO.

omo-2007-fot kelly-dobson

omo-2007-fot- kelly-dobson

Maszyna w formie dużego owocu avocado pełni rolę przyjaciela i kompana. Stworzenie rozszerza się i kurczy, reaguje na dotyk, przystosowuje swój puls do oddychania użytkowników. Elektroniczny czujnik generuje dotykowe emocje i na przykład położenie rąk na OMO może być porównywane do intymnych doznań, pochodzących od brzucha ciężarnej kobiety. Wrażenie człowieka, że ma do czynienia z żywą istotą, wywołuje i pogłębia nieznane dotychczas relacje z maszyną, zmieniając charakter fizyczny i służebny na emocjonalny i intymny. Tym samym OMO spełnia również funkcje terapeutyczne, pomaga przetrwać osamotnionym i nadwrażliwym jednostkom, zaś u osobników nie nawykłych do intymnych kontaktów możne odkryć nieznane pokłady wrażliwości.

Kliknij aby zobaczyć film prezentujący OMO

Jak to często bywa, również w życiu Kelly Dobson pojawia się polonica. W latach 1998-2000 była asystentką prof. Krzysztofa Wodiczko w Massachusetts Institute of Technology. Również wtedy współpracowała przy projekcie Wodiczki – Aegis pokazanym na Biennale w Whitney Museum of American Art w 2000 roku. Zrealizowała wtedy interaktywną maszynę do noszenia, która na dwóch skrzydłach zawierała duże płaskie monitory, wyświetlające twarz noszącego i reagujące skrajnymi przeciwieństwami na każdy zadany słownie lub fizycznie problem. Dotarcie do prawdy wymaga pokazania dialogu sprzeczności i uświadamia konieczny wybór jednego lub drugiego.

aegismain-1999-foto-kelly dobson

Obecnie Kelly skupiła się na interaktywnym dialogu dźwięków i wibracji między maszyną a człowiekiem. Problemem tym zajmuje się już od kilku lat, kiedy to powstał Blendie, pierwsza maszyna, z którą można rozmawiać, choć Blendie oczywiście ma nastroje, pragnienia i preferencje.

W tym roku Kelly Dobson jest profesorem w Digital+Media w Rhode Island School of Design (RISD).

Dodaj komentarz

Newsletter

Autorzy

Magazyn

Szkoda papieru

Wiesława Grochola

szkoda-papieru-karta-prasa-bajka-o-krolewnie-sniezce-04

Wiesława Grochola przedstawia wybór tych opinii, które zapewne miały podpowiedzieć łagodzącej polityczny kurs władzy, w jakich kręgach opozycji można szukać, potrzebnych widać, sprzymierzeńców. więcej

Stambuł zwrotnicą nowoczesności

Dirk Schwarze

Widok na ARTER, w tle prace: Michael Sailstorfer, „T 72”, 2007 oraz Henning Christiansen

Istiklal Caddesi w Stambule, wznosząca się w dzielnicy Beyoglu do placu Taksim, jest jednym z najulubieńszych miejsc spacerowych i handlowych w tej milionowej metropolii nad Bosforem. więcej

Robert Morris nie tylko w wersji minimal artu

Krzysztof Jurecki

Neoklasyk, 1971, film; courtesy Sonnabend Galler

W ms2 w Łodzi możemy obejrzeć jedną z najważniejszych wystaw, jakie prezentowano w Polsce w ostatnich latach pt. Robert Morris. Uwagi o rzeźbie. Obiekty, instalacje, filmy (do 24.10.2010). więcej

więcej artykułów
+ Zamów bloczek reklamowy

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

+ Zamów bloczek reklamowy
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR